Jak wygląda abonament rtv teraz? Abonament formalnie obowiązuje, choć już Tusk lata temu opowiedział się publicznie za tym, aby go nie było - nie zrobił z tym konkretnego NIC.
Abonament płaci go co 7 gospodarstwo domowe. Reszta nie płaci bo: 1) albo ma to gdzieś - a na taką postawę pozwala nieskuteczność ściągania, 2) albo udaje, że nie wie co to telewizor (nigdy go np. nie "zarejestrowała"). Niektórzy z tych, którzy kiedyś przyznali się, że ich gospodarstwa domowe istnieją i że mają w domu TV, dostają wezwania do zapłaty zaległego abonamentu 1500 złotych za 5 lat wstecz - jestem żywym przykładem... Inni siedzą cicho i nie dostają wezwań, nie wiadomo czy dostaną, bo Poczta Polska wyrabia, jak wyrabia. Niewykluczone, że obejmie ich np. jakaś forma abolicji...
Z dwojga złego: jeśli mamy mieć publiczne media (a rozmowa na ten temat z sensem, powinna polegać na odpowiedzi na to właśnie podstawowe pytanie), to osobiście wolę powszechną opłatę rtv, niż to co jest obecnie - czyli nie wiadomo co: chaos, bałagan i nierówności. To nie System uprzywilejowania cwaniactwa.
Jedyne moje dwa warunki oczekiwane do spełnienia:
- znaczne ograniczenie lub eliminacja reklam z mediów publicznych - nawet chociażby z TVP1, 2 i (koniecznie!) z programu dla dzieci TVP ABC. Wpływy reklamowe powinno być skompensowane: raz, przez wpływy z opłaty audiowizualnej, a dwa, poprzez nastawienie publicznej tv i radia na produkcje jakościowych programów i filmów, do których licencje można sprzedawać innym podmiotom
- z aptekarską dokładnością przestrzegane standardy równego dostępie do mediów publicznych - media prywatne, niech robią w tej dziedzinie co chcą i kroją swój program pod oczekiwanego widza (lewicowca, pisowca czy nawet "obrońcę demokracji wyciętego z jakiejś gazety")
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz