Trochę dziwne, że teoriami "dawno nieżyjących ekonomistów" się gardzi, a dawno nieżyjących profesorów prawa (w dodatku z Belgii...) poważa, a do tego krzyczy: "wygrała demokracja!". Że co wygrało, bo niedosłyszałem?
1. 64% Zielonogórzan - choć to wybory samorządowe cieszące się największą frekwencją, a pogoda wczoraj raczej dopisała - nie poszło do urn.
2. Otrzymując 198 głosów można wejść do Rady Miasta stutysięcznego Wielkiego Miasta - można, jak kandydatka z PiS.
Dostając 232 głosy też można - ale to już z innej listy: za panią, która była do tej pory wiceprezydentem, bała się że może przestać być i na wszelki wypadek kandydowała do Rady (jak i zresztą jej szef, który też do Rady kandydował... bo razem kochają to miasto), ale że wiceprezydentem jednak zostaje (znów wypady do butików i fryzjerów w godzinach urzędowania będzie można bez żadnej żenady robić - a że miasto małe, to wszyscy wiedzą...) to nabiła głosów na listę i... zrzekła się mandatu - dając go temu koledze z 232 głosami (rodzina, znajomi).
3. Proponuję zamiast Dnia Ziemi obchodzić w tym roku Dzień d"Honta - tak wiele przecież jemu zawdzięczamy.
Acha... Otrzymując 600 głosów można do Rady nie wejść, bo jest się na liście złej - za słabo pociągniętej przez kogoś, kto tak kocha to miasto, że kandyduje wszędzie, gdzie tylko może.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JOW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JOW. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 marca 2015
poniedziałek, 6 maja 2013
Jestem za JOW!
Czy nie gorsze niż obecnie funkcjonowanie demokracji, ale bez partii politycznych jest możliwe? Czy nie żyjemy czasem w świecie utartego konwenansu, że demokracja musi być „taka to a taka” a wszystko, co choćby różni się o jotę od s t a n d a r d u, to już nie demokracja? Kto niby te standardy wytycza i jaki kraj może poszczycić się mianem WZORCA? Jaki niezbędny element wnoszą partie polityczne do demokracji: rękojmię stałości, program, to że jest na kogo / na co głosować?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
