Jaki by ostateczny wynik referendum nie był, to jest ono przykrym doświadczeniem.
Po pierwsze dlatego, że istotą kampanii stronników HGW było nawoływanie nie do jej poparcia, co do bojkotu referendum, co uważam za robienie z demokracji szmaty do podłogi.
Po drugie:mówienie przez media i polityków (z nielicznymi wyjątkami) o danych sondażowych tak jakby były oficjalnymi, jest robieniem szmat, ale już z posiadaczy każdego pojedynczego głosu -podobno w demokracji ważnego.
Gorzka lekcja, gdy "demokracja święci triumf", bo ludzie są na grzybach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz