Podziwiam Krzysztofa
Wyszkowskiego za determinacje. Można oczywiście snuć teorie nt. tego kim
był T.W. BOLEK, od kiedy był Bolkiem i czy ta bolkowatość wynikała z
przekonania czy stała się pod groźbą pozbawiania pracy, skrzywdzenia
kogoś z licznej przecież rodziny Lecha Wałęsy itd. Dziś jednak faktem
jest, że Wałęsa ze służbami się układał, współpracował - wg. jego słów,
po to aby system oszukać. Ci którzy z nim działali, mówią że są dziś
przekonani, że donosił, bo pewne informacje bezpieka mogła mieć tylko od
Wałęsy...