Pokazywanie postów oznaczonych etykietą finanse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą finanse. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 października 2013

Genialna konstrukcja współczesnej ekonomii

Państwa ustawowo nadają bankom prawo do kreacji pieniądza, którym następnie banki finansują lwią część długu publicznego, który z kolei służy finansowaniu bieżących "potrzeb" Państwa. Dług i jego koszt ostatecznie spada na obywateli w formie podatków - obywateli, którzy pieniądza nie kreują (gros osób!), a mogą spłacić go wraz z odsetkami jedynie z własnej pracy lub majątku. Zyski banków w bynajmniej wirtualnej postaci, trafiają ostatecznie do kilku miejsc na świecie.

Bardzo sprawny system masowego ogołacania społeczeństw i akumulowania aktywów przez wąską grupę światowej finansjery.

poniedziałek, 6 maja 2013

Zamiast gruntownej przebudowy, wciąż trwa reformowanie zreformowanego przez niereformowalnych

Zanim Umrzesz Splajtujesz, Zanim Umrzesz Schudnij,
Zakład Utylizacji Szmalu - na te i na wiele innych miłych
inaczej sposobów Polacy od lat rozszyfrowują skrót ZUS.
Niecałe 2 lata temu - czyli stosunkowo niedawno - mówiono, że podniesienie wieku emerytalnego służy temu, aby zapewnić wyższe (godne) emerytury i uchronić system emerytalny przed niewypłacalnością. Rządzący zrobili wówczas właściwie co chcieli, nie oglądając się ani na logikę ani na konstruktywną krytykę.

Teraz okazuje się, że tamta zmiana naprawdę nic w sobie z uzdrowieńczej reformy ani naprawiania nie miała, bo to OFE i zgromadzone tam środki są niezbędne dla ratowania systemu, którego stan cały czas jest tragiczny.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Jesteśmy za biedni aby być bogaci - to przecież jasne

Min. Rostowski powiedział, że obniżki VAT nie będzie co najmniej do 2016r. Zapowiadano i nawet zapisano to w ustawie, którą VAT w 2011r. podniesiono. Ale to szczegół: zdanie zmienić przy tak dynamicznej sytuacji, to zwykła rzecz.

Najważniejsze dlaczego obniżki nie będzie. Równoważenie finansów publicznych oraz - i tu uwaga - stworzenie "podstaw dla rozwoju gospodarczego" będą priorytetem państwa.

Innymi słowy: państwa nie stać na obniżkę podatków, bo nie będzie miało za co nam tworzyć dobrobytu? Czyż to nie genialne: wmówić ludziom, że to państwo a nie oni odpowiadają za swój los? Dla polityków to niekończące się pole do przedwyborczej ekwilibrystyki i żonglerki obietnicami. Dla nas jakaż to wygoda wiedzieć, że mamy protektora!

Ale już poważnie.

"Obniżkę trzeba zostawić na lepsze czasy" - powiedział główny księgowy polskich finansów. To trochę tak jakby powiedzieć, że polityka prorodzinna jest niecelowa, bo za mało jest rodzin i dzieci.
Widzę jeden problem, ale za to  zasadniczy: przy takim czysto księgowym podejściu do gospodarki, owe "lepsze czasy" mogą szybko nie nadejść a jeśli już to może jakimś cudownym zbiegiem okoliczności.

Trudno też widzieć w różowych barwach samo równoważenie finansów, bez jakiegokolwiek pomysłu na reformę systemu emerytalnego i opieki zdrowotnej - najpoważniejszych pozycji, czy chociażby próby ograniczenia biurokracji i okrojenia etatów urzędniczych.

Sam wicepremier w rozroście zatrudnienia zresztą wiele wie, ma w końcu ośmiu wiceministrów, w tym najnowszy nabytek - panią polonistkę... od finansów?

Może choć owa polonistka wie czym jest i jak działa gospodarka.