sobota, 14 listopada 2015

Może jednak zaczniemy wreszcie patrzeć na europejskie owoce?

 Nie będę pisał, że jestem wstrząśnięty i poruszony tragedią w Paryżu, choć jestem. To byłyby tylko słowa i to nie oddające w pełni tego co czuję i myślę o tym.


Pisałem jakiś czas temu, że narracja zmieni się po tym, jak zginą z rąk islamskich terrorystów pierwsi niewinni Europejczycy. Spodziewałem się jednak wezwania do przebaczenia i o miłosierdzie dla sprawców, ale wszyscy zamachowcy szczęśliwie zginęli - oprócz jednego 50-latka, niedoszłego zamachowca, który wiózł broń. Gdyby nie zginęli Europa mogłaby się znów popisać swoim humanitaryzmem i szacunkiem do ludzkiego życia - jak w przypadku Breivika, który nawet w więzieniu jest terrorystą. Bo wspaniała Europa szanuje każde życie, które za godne szacunku uznaje i każdą religię szanuje prawie tak samo - zwłaszcza mniejszościową, tak więc na pewno prześladowaną i uciskaną.

Zmianę narracji jednak mamy. Mówi ona, że nie należy łączyć terroryzmu z falą islamskiej imigracji, gdyż ci ludzie uciekają ze swoich krajów do Europy właśnie przed terroryzmem.

Bardzo ładne i składne, prawda?

Tylko do cholery, jak wytłumaczyć komuś kto nie ogląda za bardzo telewizji, a trochę wie z wielu różnych źródeł, że skoro się tak boją terroryzmu, to: a) skąd ci ludzie z biednego kraju biorą po kilka tysięcy dolarów na miejsce na pontonie; b) dlaczego najbardziej przestraszeni okazują się być dorośli mężczyźni, których wśród uchodźców jest 70%? Dlaczego to nie ich siostry, żony, matki czy babcie w większości płyną do nas po schronienie?

Tymczasem, co 5 minut na świecie ginie jeden chrześcijanin - i tak jest już od lat. Znacie może europejskiego dygnitarza, który wezwałby w ostatnich latach chrześcijan z całego świata do szukania schronienia właśnie w Europie i zrobił sobie z takim selfie? Nie znacie? Nic dziwnego - europejska solidarność i tolerancja wyróżniania w taki sposób chrześcijan zabrania - nawet takich, którzy giną właśnie dlatego, że nimi są. 

Dopóki Europejczycy nie zmądrzeją - dopóki nie przepędzą rządzącej formalnie tym kontynentem hołoty, dopóki będą wierzyć w medialną paplaninę, że tak samo terrorystką może zostać ciężarna rodowita Szwedka, jak i młody Irakijczyk biegły w Koranie - dopóty Europa będzie się staczać ku dnu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz