wtorek, 25 czerwca 2013

Wciąż łatwo nami kręcić w dowolną stronę

Słyszę w radiu w ten deszczowy dzień, że z badań sondażowych wynika, że większość Polaków jest za likwidacją finansowania partii politycznych z budżetu. Większość niestety pokazała, że niewiele rozumie z mechanizmów władzy i stanowienia prawa. Nie rozumie istoty lobbingu oraz niewspółmiernie większych możliwości pozyskania funduszy przez rządzące w danym czasie ugrupowanie czy koalicję.

Dziesiątki lat manipulacji zrobiły swoje. Łatwo wciąż Polakami kręcić i sprzedawać im kolorowe szklane paciorki jako klejnoty. Ekonomia (jako w dużej mierze nauka o zachowaniach i decyzjach człowieka) ma jednak nieubłagane prawa, niepodatne na zaklęcia.

Nie tak dawno z pewnych ważnych ust słyszeliśmy, że są sprawy których się nie sondażuje czy nie poddaje rozstrzygnięciu w referendum: jak na przykład wiek emerytalny, wysokość podatków, czy wiek obowiązku szkolnego, a teraz czekam kiedy władza ochoczo odwoła się do woli społeczeństwa czyniąc jej zadość.

Każdy kto umie liczyć szybko policzy jak marginalną sprawą jest ta, o której trąbi się od 2 tygodni.  


Mówienie o tym jak bardzo potrzeba Polsce ograniczenia finansowania partii politycznych jest zatem czystą demagogią i rozmową o zupełnym marginesie, dyktowaną bieżącą, złą dla rządzących sytuacja sondażową. Ale to zdaje się jest już specjalność w "poważnych rozmowach o Polsce" od wielu wielu lat, że nieważna jest Polska a ważna potrzeba chwili.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz