poniedziałek, 13 maja 2013

Farsa na procesie Staruchowicza. Sprawa cuchnie na kilometr!

Piotr Staruchowicz siedział w areszcie przez rok. Teraz czas na proces i ustalenie czy słusznie. Czego zażądał oskarżyciel - prokurator Walerian Janas, w pierwszej kolejności? Zakazania rejestracji procesu przez media. Podobno cały czas mowa o zwykłej sprawie kryminalnej.

W uzasadnieniu prokurator mówi mniej więcej to: 
proces sądowy powinien być nagrywany, ale przez sąd, bo jak sama nazwa wskazuje jest to proces sądowy. Nagrywanie rozprawy przez media to odebranie kompetencji sądowi. 
Żeby było ciekawiej: sędzia prowadzący rozprawę nie wygląda na entuzjastę tego pomysłu, tym bardziej, że prokurator śmiało poucza sędziego i wytyka jego niekompetencję.

Więcej: Proces "Starucha" - prokuratura chce utajnienia procesu

Kilka dni temu do aresztu na 5 dni trafił skazany "za obrazę sądu" Adam Słomka, który chciał podczas procesu nagrywać zeznania SB-ków, którzy zeznawali w/s zabójstwa jego przyjaciół. Chciał zarejestrować dźwiękowo ich nagrania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz