poniedziałek, 6 maja 2013

Zamiast gruntownej przebudowy, wciąż trwa reformowanie zreformowanego przez niereformowalnych

Zanim Umrzesz Splajtujesz, Zanim Umrzesz Schudnij,
Zakład Utylizacji Szmalu - na te i na wiele innych miłych
inaczej sposobów Polacy od lat rozszyfrowują skrót ZUS.
Niecałe 2 lata temu - czyli stosunkowo niedawno - mówiono, że podniesienie wieku emerytalnego służy temu, aby zapewnić wyższe (godne) emerytury i uchronić system emerytalny przed niewypłacalnością. Rządzący zrobili wówczas właściwie co chcieli, nie oglądając się ani na logikę ani na konstruktywną krytykę.

Teraz okazuje się, że tamta zmiana naprawdę nic w sobie z uzdrowieńczej reformy ani naprawiania nie miała, bo to OFE i zgromadzone tam środki są niezbędne dla ratowania systemu, którego stan cały czas jest tragiczny.
Czy to ambitny cel zmienić stan czegoś z katastrofalnego na tragiczny a potem na godny pożałowania lub niepewny, pogarszając przy tym diametralnie sytuację setek tysięcy osób po 60-tce? Każde dwa lata pracy dłużej dla wielu osób w tym wieku to przecież wielkie wyzwanie - czy to rynkowe, czy zdrowotne! Liczę, że znajdzie się w końcu ktoś kto huknie pięścią w stół i sprzeciwi się notorycznemu oszukiwaniu ludzi i trwonieniu owoców ich pracy.

Osobiście sam w ŻADNĄ przekraczającą wartość symboliczną emeryturę czy to z OFE czy z ZUS nie wierzę, jako że wszystkie te filary są w gruncie rzeczy solidarnościowe a wpłacających jest póki co coraz mniej i szybko nie przybędzie. Jedyne w co po ludzku wierzę, to że uda nam się odpowiednio wychować w synów, którzy pozostaną w szacunku do nas, jako starców - kiedy już nimi będziemy :) 

Więcej na ten temat:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz