poniedziałek, 16 marca 2015

Teoriami "zmarłych ekonomistów" gardź! Nie gardź teorią dawno nieżyjącego, w dodatku belgijskiego, profesora prawa...

Trochę dziwne, że teoriami "dawno nieżyjących ekonomistów" się gardzi, a dawno nieżyjących profesorów prawa (w dodatku z Belgii...) poważa, a do tego krzyczy: "wygrała demokracja!". Że co wygrało, bo niedosłyszałem?
1. 64% Zielonogórzan - choć to wybory samorządowe cieszące się największą frekwencją, a pogoda wczoraj raczej dopisała - nie poszło do urn.

2. Otrzymując 198 głosów można wejść do Rady Miasta stutysięcznego Wielkiego Miasta - można, jak kandydatka z PiS.
Dostając 232 głosy też można - ale to już z innej listy: za panią, która była do tej pory wiceprezydentem, bała się że może przestać być i na wszelki wypadek kandydowała do Rady (jak i zresztą jej szef, który też do Rady kandydował... bo razem kochają to miasto), ale że wiceprezydentem jednak zostaje (znów wypady do butików i fryzjerów w godzinach urzędowania będzie można bez żadnej żenady robić - a że miasto małe, to wszyscy wiedzą...) to nabiła głosów na listę i... zrzekła się mandatu - dając go temu koledze z 232 głosami (rodzina, znajomi).

3. Proponuję zamiast Dnia Ziemi obchodzić w tym roku Dzień d"Honta - tak wiele przecież jemu zawdzięczamy.

Acha... Otrzymując 600 głosów można do Rady nie wejść, bo jest się na liście złej - za słabo pociągniętej przez kogoś, kto tak kocha to miasto, że kandyduje wszędzie, gdzie tylko może.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz