Co
tam jakaś Grupa Wyszehradzka - zimna polityczna kalkulacja mówi, że
ważniejsze są niemieckie polskojęzyczne media, których przecież tak
sporo, a które rozwałkowałyby Partię, na co pozwolić sobie nie można -
zwłaszcza teraz. Czy ktoś zaprzeczy, że zagraniczne
kapitałowo media reprezentować będą zawsze zagraniczny punkt widzenia i
zagraniczną Rację Stanu?
W całej sprawie z imigrantami, uchodźcami czy jak mówią niektórzy nachodźcami najmniej chodzi o ich ilość, czy naszą otwartość. Chodzi o to jak załatwia się sprawy i jak swobodnie szafuje wartościami.
Ilość: mało kto wie, że wkrótce potem jak wybuchła wojna w Czeczeni, do Polski trafiło 800 tysięcy uchodźców (częściowo nielegalnie), którzy ani nas nie zadeptali, ani nie zniszczyli naszej tożsamości. Cześć z nich - niewielka - jest tu do dziś. Mało kto chyba chce wiedzieć, że przez Polskę przetoczy się w tym roku, wg, prognoz, jakieś 400-500 tysięcy Ukraińców...
"Negocjowanie" na poziomie Unii tysiąca w tą czy w drugą stronę, jest żałosne i to jest tak naprawdę UPRZEDMIOTAWIANIE CZŁOWIEKA. Taka koncepcja sprowadza człowieka (imigranta) do poziomu cielęcia, które można w dowolnym miejscu stodoły postawić.
Polska miała szansę zbudować w tej i innych sprawach jakąś koalicję podobnie myślących krajów - postanowiła trwać jako parias przy bogatych.
Uprzedmiotawianie ludzi to jednak nie koniec - uprzedmiotawia się także wartości chrześcijańskie. Jak określić odwoływanie się przez unijnych i polskich oficjeli (w tym duchownych!) do chrześcijańskiego miłosierdzia, podczas gdy w głupim kalendarzu wydanym przez UE postanowiono zrezygnować z oznaczenia świąt nawiązujących do tradycji wywodzącej się wprost z chrześcijaństwa? Gdzie owi chrześcijanie są kiedy każda wydane przez UE na programy społeczne EURO, musi być wydane w duchu gender mainstreaming?
Co zrobią - albo czego nie zrobią - owi "znani chrześcijanie", wobec zapowiedzi, że Komisja Europejska ma zamiar zmusić kraje UE do uznania związków homo za małżeństwa? MAM NADZIEJĘ, ŻE BĘDĄ RÓWNIE GORLIWI i znajdą również garść biblijnych cytatów do zwalczania wynaturzeń, jak w sprawie imigrantów się wykazali.
Polityczne poprawne chrześcijaństwo to farsa, czyniąca z nas, ni mniej ni więcej, jak pożytecznych ŚWIATU idiotów...
Nie stać się nim, to największe wyzwanie!
W całej sprawie z imigrantami, uchodźcami czy jak mówią niektórzy nachodźcami najmniej chodzi o ich ilość, czy naszą otwartość. Chodzi o to jak załatwia się sprawy i jak swobodnie szafuje wartościami.
Ilość: mało kto wie, że wkrótce potem jak wybuchła wojna w Czeczeni, do Polski trafiło 800 tysięcy uchodźców (częściowo nielegalnie), którzy ani nas nie zadeptali, ani nie zniszczyli naszej tożsamości. Cześć z nich - niewielka - jest tu do dziś. Mało kto chyba chce wiedzieć, że przez Polskę przetoczy się w tym roku, wg, prognoz, jakieś 400-500 tysięcy Ukraińców...
"Negocjowanie" na poziomie Unii tysiąca w tą czy w drugą stronę, jest żałosne i to jest tak naprawdę UPRZEDMIOTAWIANIE CZŁOWIEKA. Taka koncepcja sprowadza człowieka (imigranta) do poziomu cielęcia, które można w dowolnym miejscu stodoły postawić.
Polska miała szansę zbudować w tej i innych sprawach jakąś koalicję podobnie myślących krajów - postanowiła trwać jako parias przy bogatych.
Uprzedmiotawianie ludzi to jednak nie koniec - uprzedmiotawia się także wartości chrześcijańskie. Jak określić odwoływanie się przez unijnych i polskich oficjeli (w tym duchownych!) do chrześcijańskiego miłosierdzia, podczas gdy w głupim kalendarzu wydanym przez UE postanowiono zrezygnować z oznaczenia świąt nawiązujących do tradycji wywodzącej się wprost z chrześcijaństwa? Gdzie owi chrześcijanie są kiedy każda wydane przez UE na programy społeczne EURO, musi być wydane w duchu gender mainstreaming?
Co zrobią - albo czego nie zrobią - owi "znani chrześcijanie", wobec zapowiedzi, że Komisja Europejska ma zamiar zmusić kraje UE do uznania związków homo za małżeństwa? MAM NADZIEJĘ, ŻE BĘDĄ RÓWNIE GORLIWI i znajdą również garść biblijnych cytatów do zwalczania wynaturzeń, jak w sprawie imigrantów się wykazali.
Polityczne poprawne chrześcijaństwo to farsa, czyniąca z nas, ni mniej ni więcej, jak pożytecznych ŚWIATU idiotów...
Nie stać się nim, to największe wyzwanie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz