In vitro - przepis na nieszczęście i cierpienie. Ludzie! Nie da się dziecka wygooglować. Tylko pokora, wytrwałość i oczekiwanie TEGO DARU, - który nie każdy dostać musi.
Co 3 ciąża in vitro kończy się źle (cierpieniem, poronieniem, utraconymi nadziejami) , a z zapłodnionych w laboratorium zarodków ma szansę się rozwijać - nikt nie wie do końca czy normalnie - jedynie 3%! Co byście powiedzieli o leku, który jest skuteczny w 3%? Uważalibyście, że on leczy? Przecież równie skuteczne w leczeniu jest placebo...
Więcej, nie słuchajcie mnie, posłuchajcie profesorów genetykj: "na chwilę obecną nie wiemy, jakie znaczenie dla przyszłych pokoleń będą miały zmiany w konstrukcji ludzkiego genomu, jakie dokonują się w sposób nieubłagany w procedurze in vitro. Jeden z podstawowych problemów w opinii Kochańskiego polega na tym, iż w odniesieniu do embriologii człowieka, jak wspomniano NIE MAMY PUNKTU ODNIESIENIA"
Dziecko to dar - daru nie da się wygooglować ani kupić. Prawda jest też taka, że nie każdy dziecko mieć musi, ale żądanie rodzicielstwa podszyte ludzka pycha, każe wielu myśleć inaczej.
Do napisania tego skłoniło mnie wygooglowanie frazy "in vitro" i dziesiątki reklam jakie się na to pojawiły.... Czy tak samo będzie niebawem ze słowami "usługi aborcyjne" i "usługi eutanazyjne", tak samo komercjalizujacymi i uprzedmiotowiającymi ludzkie życie?
In vitro jest barbarzyństwem a naukowo, to wciąż tylko eksperyment, którego skutku nie znają nawet eksperymentatorzy.
Niska skuteczność zabiegów in vitro- czy znamy jej przyczynę?
http://biotechnologia.pl/bioetyka/aktualnosci/niska-skutecznosc-zabiegow-in-vitro-czy-znamy-jej-przyczyne,13554
http://biotechnologia.pl/bioetyka/aktualnosci/niska-skutecznosc-zabiegow-in-vitro-czy-znamy-jej-przyczyne,13554
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz