Jakie dziwne uproszczenie wtłaczane jest do naszych głów: ten kto nie jest prounijny, ten jest prokremlowski. Ktoś kto próbuje takim schematem upraszczać sobie świat, niech spojrzy na Niemców: trudno o bardziej prounijny (z pozoru) w działaniu kraj, a mimo to robiący z Rosją tak świetne interesy, z których żadnego poświęcić nie jest w stanie. Uczmy się od nich. Alternatywą dla prounijności i prorosyjskości, jest propolskość. Policzenie i zdefiniowanie wreszcie, naszego interesu. I realizacja go!
Nikt o nasz kraj nie zadba w ogóle i nikt nie zadba lepiej, jeśli sami tego nie zrobimy. Nie dotacje-sracje ani szklane paciorki. Nie zgadzajmy się na wtłaczanie nam mentalności kury wydziobującej z ziemi robaki, podczas gdy naszym symbolem wciąż jest orzeł!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz