Prezydent Izraela Shimon Peres goszcząc na Uniwersytecie Jagiellońskim mówił o potrzebie ograniczenia nauki historii - tak, dokładnie wprost to powiedział. Czy mamy się spodziewać w związku z tym radykalnym wezwaniem zarzucenia pamięci o Holokauście?
Co roku dziesiątki tysięcy dzieci z Izraela, w ramach wycieczek szkolnych przyjeżdżają do Polski, by oglądać miejsca kaźni Żydów w obozach koncentracyjnych w czasie II Wojny Światowej. Jest to element obowiązkowego programu edukacyjnego w Izraelu. Po co oglądać się wstecz, skoro historia jest przeszłością, a my musimy skupiać się na przyszłości, czyli jak to ujął Peres, "pisaniu nowej historii"?
Nikomu bym prawa do nauki w żadnej dziedzinie nie odmawiał, zwłaszcza samemu praktykując dokładnie coś przeciwnego. Dochodzenie prawdy, nauka prawdy, zamiast doktrynerstwa i wykorzystywaniu historii do swoich celów politycznych, to jest klucz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz