Co robi opiniotwórczy dziennikarz w obliczu topniejących notowań Partii
Niegasnącej Miłości? Zastanawia się dlaczego ochrona lidera największej
partii opozycyjnej kosztuje milion rocznie i boleje, że nie wystąpił on o
tańszą (?) ochronę BOR, skoro się tak lęka o swoje życie.
"Milion - to na pewno zrobi wrażenie na tych wszystkich bezrobotnych co
ich się naprodukowało" - pomyślał w swej głowie i wysłał w kraj taki
zamulacz.
Ów przenikliwy dziennikarz zdaje się nie kojarzyć podstawowych faktów z
choćby ostatnich lat. Choćby tego, że milion to ułamek kwoty największych
znanych mi afer - które ciężko już zliczyć, nie mówiąc o tych wciąż
nieznanych. Nie kojarzy też najwyraźniej i tego, że czego jak czego, ale skuteczności
to BOR synonimem nie jest.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz