Smutny to dzień w kraju nad Wisłą, gdzie na ropiejące rany kładzie się wciąż tylko puder. Nic się w Polsce naprawdę głęboko i trwałe nie zmieni dopóki nie zostanie przywrócone elementarne poczucie sprawiedliwości. Na nic zdadzą się nawet najpiękniejsze stadiony i autostrady, dopóki państwo w swoim majestacie nie będzie w stanie nazwać zła złem, zbrodni zbrodnią, barbarzyństwa barbarzyństwem...
To uroki bezkrwawej rewolucji, z tym że: ani to uroki; ani ona bezkrwawa, bo ludzie ginęli przed i giną po; ani to rewolucja, skoro nic w sensie oceny prawnej czy moralnej tamtych czasów się oficjalnie nie zmienia -zbrodniarzom nie spada z głowy nawet włos, wyrządzone przez nich zło nie jest kwalifikowane jako bezprawie czy nie są chociażby obejmowani jakąś łagodniejszą formą infamii.
Czy istotnie chodzi o to, aby starców, niekiedy już schorowanych, będących namiestnikami tamtego reżimu przypalać w pięty rozżarzonym żelazem czy wtrącać do więzień? Według mnie nie. Już samo nazwanie zła złem i powiedzenie „tamto, to była zbrodnia” mogłoby wystarczyć i choć w jakimś stopniu zadośćuczynić cierpieniu i ofiarom – całkowicie zadośćuczynić może Bóg. Z pewnością nie wystarczy i do niczego nie doprowadzi osądzanie zbrodniarzy na gruncie prawa ustanowionego w zbrodniczym systemie komunistycznym.
Powrót Infamii jako kary?
Kara infamii znana była w Polsce od XIV w. Wymierzano ją za najcięższe przestępstwa, takie jak herezja, kwalifikowane zabójstwo, rabunek na drodze, porwanie kobiety, pogwałcenie klauzuli zakonnej, napad na dom połączony z zabójstwem lub ciężkim zranieniem jego mieszkańców. Może z perspektywy dzisiejszych czasów to nie są najcięższe zbrodnie, tym niemniej infamia była zapisana także w Konstytucji 3 Maja, z której jesteśmy tak dumni i której uchwalenie co roku świętujemy. Mogła być ona wymierzona za "występki publicznego gwałtu przeciw narodowi" i za ucieczkę z więzienia.
Swego czasu Piotr Marzec opublikował na blogu zachętę do stworzenia „polskiej listy hańby”. O ile same sugestie autora co do jej członków i pomysł plebiscytu w internecie, są dla mnie dyskusyjne, o tyle sama idea powrotu Infamii do systemu prawnego w Polsce, moim zdaniem jest godna uwagi.
Sprawiedliwość – nie taka, że wszyscy dostają po równo, a taka, że każdy dostaje to co mu się słusznie należy – jest tym czego w Polsce brakuje najbardziej. To właśnie to powstrzymuje Polaków przed prawdziwą odnową. Oczywiście źródłem absolutnej sprawiedliwości jest i pozostanie dla wierzącego zawsze jedynie Bóg i pomsta należy do niego, ale zadaniem każdego chrześcijanina jest głosić prawdę w każdym jej aspekcie, nie tylko duchowym i w tej prawdzie stawać. To jedyny grunt na którym można budować.
Na koniec mój ulubiony od pewnego czasu fragment biblijny:
Izajasza 32:1 Oto król będzie panował sprawiedliwie i książęta rządzić będą zgodnie z prawem; 2 każdy będzie jakby osłoną przed wichrem i schronieniem przed ulewą, jak strumienie wody na suchym stepie, jak cień olbrzymiej skały na spieczonej ziemi. 3 Wówczas nie będą przyćmione oczy patrzących, uszy słuchających staną się uważne. 4 Serca nierozważnych zrozumieją wiedzę, a język jąkałów przemówi wyraźnie. 5 Nie będzie już głupi zwany szlachetnym, ani krętacz mieniony wielmożnym. 6 Bo głupi wygłasza niedorzeczności i jego serce obmyśla nieprawość, żeby się dopuszczać bezbożności i głosić błędy o Panu, żeby żołądek głodnego pozostawić pusty i spragnionego pozbawić napoju. 7 Co do krętacza, to złe są jego krętactwa; knuje on podstępne sposoby, by zgubić biednych słowami kłamstwa, chociaż ubogi udowodni swe prawo. 8 Szlachetny zaś człowiek zamierza rzeczy szlachetne i trwa statecznie w szlachetnym działaniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz