Pojedyncze protesty wyborcze niczego istotnego nie zmienią, bo zawsze będą, siłą rzeczy, obejmować tylko wycinek systemu wyborów i każdy sąd z czystym sumieniem i zgodnie z prawem będzie mógł orzec, że nie miało to wpływu na ostateczny wynik wyborów, złożony z setek tysięcy czy milionów głosów.
Państwo prawa - którym się szczycimy, powinno w takiej sytuacji stać na straży przede wszystkim PRAWA - jego ducha i litery. To co może być i wszystko wskazuje na to ŻĘ JEST JEDYNYM SPOSOBEM wykazania nadużycia wyborczego na dużą skalę jest to - nadużycie prawa przez PKW w zakresie ustalania formy karty do głosowania
WAŻNY TEKST
Książeczka do głosowania to nie karta! | 3obieg.pl - Serwis informacyjny dziennikarstwa obywatelskiego. http://3obieg.pl/ksiazeczka-do-glosowania-to-nie-karta
Zresztą to o czym mowa potwierdził także (może nieświadomie, ale jednak) konstytucjonalista
Zgodnie z przepisami przesłankami unieważnienia wyborów są: przestępstwo przeciwko wyborom, naruszenie kodeksu wyborczego w zakresie głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, ale tylko wtedy gdy naruszenia te mają wpływ na wynik wyborów.
Serwis Samorządowy PAP http://t.co/n1PjPlc9oa Z tym, że broszurowa "forma kart" właśnie nie wynika z KW a wpływ ma pic.twitter.com/kJgQKqBaHV
— Marek P. (@M_Poniedzialek) listopad 23, 2014
Tego, że:
- broszury wyborcze mają istotny wpływ na ilość głosów nieważnych - komunikat o sposobie głosowania, który mógł być źle zinterpretowany przez część wyborców,
- pierwsza strona broszury stanowi zawsze handicap (nieunormowany NIGDZIE w prawie, choć być może losowy, ale stały dla całego kraju)
Pytanie czy:
- którykolwiek sędzia okręgowy zechce "zwichnąć sobie karierę" podważając autorytet sędziów PKW i tych, którzy ich nominowali - prawniczej elity elit naszego kraju.
- zechce nad tym pochylić sie Sejm - odpowiadać sobie nie musimy
- podniesie to Prezydent, strażnik Konstytucji - pomilczmy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz