Nie do końca rozumiałem do dziś tego ostentacyjnego unikania przez Jarosława Kaczyńskiego spotkań Rady Bezpieczeństwa Narodowego, ale Prezydent Komorowski pokazał właśnie dobitnie, że wagi spraw nie rozumie, niebezpieczeństwa bagatelizuje, a podnoszących słuszne wątpliwości czy zarzuty, chętnie upchałby do szuflady z napisem "szaleńcy".
Nie tego oczekuję od władzy, chyba że mowa o władzy czegoś co istnieje tylko teoretycznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz