A mnie jedno zastanawia - taka fundamentalna sprawa: Marsz Niepodległości ochraniało kilka tysięcy policjantów, choć dokładnie nie wiadomo ilu, bo policja traktuje to jako tajemnicę - cytat:
"Policja nie chce ujawniać, ilu funkcjonariuszy zaangażowanych było w zabezpieczenie zgromadzeń i marszy w Warszawie, które odbywały się we wtorek. Wiadomo jedynie, że do stolicy przyjechało kilka tysięcy policjantów z innych komend wojewódzkich." - http://is.gd/9plyho
Dlaczego tajemnica? Bo może by się okazało straszne i śmieszne, że policja w sile kilku tysięcy nie potrafiła skutecznie udaremnić chuligańskich wybryków 300 osób (tylu zatrzymano i przyjmijmy, że wszystkich słusznie)? Może okazać by się mogło, że ta bezradność policji miała swój jakiś cel, że ktoś jednak rozróby potrzebował?
Na Marsz w Warszawie przyszło grubo ponad 100tys normalnych ludzi, którzy po prostu uznali, że wywieszenie flagi na balkonie w Święto Niepodległości, to za mało. Mięli prawo tam przyjść, tak jak mają prawo ludzie w każdym normalnym wolnym kraju. Z marszem Pana Prezydenta z roku na rok jest gorzej, do tego stopnia, że: najpierw na zdjęciu z tegorocznego marszu dophotoshopowano ludzi, a potem (gdy cuda photoshopa odkryto) postanowiono jednak zastąpić to zdjęcie zdjęciem z roku poprzedniego...
Tymczasem liczba uczestników Marszu Niepodległości nie chce maleć!
Może więc bezsilność policji (powtarzam, w liczbie kilku tysięcy) wobec w gruncie rzeczy garstki chuliganów - swoją drogą dobrze oznakowanych barwami narodowymi, ma swój cel.
Bo czy normalny człowiek pójdzie za rok bez wahania z rodziną na coś, co kończy się zadymą, której organizatorzy nie chcą, a policja najwyraźniej nie umie albo - na co też wiele wskazuje - nie widzi celu zapobiegać?
Na Marsz w Warszawie przyszło grubo ponad 100tys normalnych ludzi, którzy po prostu uznali, że wywieszenie flagi na balkonie w Święto Niepodległości, to za mało. Mięli prawo tam przyjść, tak jak mają prawo ludzie w każdym normalnym wolnym kraju. Z marszem Pana Prezydenta z roku na rok jest gorzej, do tego stopnia, że: najpierw na zdjęciu z tegorocznego marszu dophotoshopowano ludzi, a potem (gdy cuda photoshopa odkryto) postanowiono jednak zastąpić to zdjęcie zdjęciem z roku poprzedniego...
Tymczasem liczba uczestników Marszu Niepodległości nie chce maleć!
Może więc bezsilność policji (powtarzam, w liczbie kilku tysięcy) wobec w gruncie rzeczy garstki chuliganów - swoją drogą dobrze oznakowanych barwami narodowymi, ma swój cel.
Bo czy normalny człowiek pójdzie za rok bez wahania z rodziną na coś, co kończy się zadymą, której organizatorzy nie chcą, a policja najwyraźniej nie umie albo - na co też wiele wskazuje - nie widzi celu zapobiegać?
Pan "funkcjonariusz" oblany kolorową cieczą. Pod kolanem czapka zadymiarzy. #MarszNiepodległości #prowokacje pic.twitter.com/Qsg0xnqLz6
— Michał Kania (@Michal__Kania) listopad 12, 2014
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz