Modliłem się w ostatnich dniach zwłaszcza o to, aby historia tego małego bezbronnegm człowieka, stała się świadectwem, zmieniła serca ludzi, pokazała że są inne rozwiązania, a te najbardziej oczywiste podsuwane przez świat, nie są ani jedynymi ani najlepszymi. Wierzę, że tak się stanie - choć nie musi stać dziś.
Dziecko, które powinno doświadczyć miłości i zbiorowego wsparcia, doświadczyło "humanitarnej pogardy" na masową skalę, w imię dobra matki.
Bóg wszystko ma jednak moc obrócić ku dobremu - wierzę w to.
Tymczasem chore dziecko z in vitro, które odrzucił świat a którego krótkie życie przedłużył prof. Chazan - zmarło http://tpt.to/a4CgVBk
Czy ból matki - i ojca, o którym tylko przypuszczam, że jest - ukoi odszkodowanie, o które walczy mec. Dubieniecki?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz