O
sile i kondycji naszego państwa świadczy najlepiej to co dzieje się po
wypowiedzi gorzowskiej licealistki. Coś co w normalnym kraju przeszło by
zignorowane, u nas trafia na łamy takich publicystów jak Lis i inni. Wielu zadaje sobie trud aby dowieść, że Sokołowska to młody moher,
antysemitka, osoba ze spaczonej rodziny i w dodatku (o zgrozo?!?) pod
wpływem swego ojca...
Zniszczenie 17-letniej dziewczyny,
to dla machiny medialnej żaden problem - wiadomo nie od dziś, że
człowieka najłatwiej "zabić gazetą". Nikt z ją krytykujących nie mówi
jednak tego, czego by należało oczekiwać w pierwszej kolejności:
"Przecież powiedziała ewidentną nieprawdę! Nie warto się tym zajmować".
Skoro się zajmują, widocznie warto?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz